|
Kochani
W pewnym miasteczku polozonym wysoko w górach byla tylko mala kaplica. Mieszkancy postanowili, ze zbuduja duzy Kosciól z kamienia. Zobowiazali sie takze, ze wlasnymi rekami nanosza potrzebna ilosc kamieni na plac budowy. Wszyscy z wielka ochota przystapili do pracy. Mezczyzni dzwigali kamienie w workach, kobiety nosily kamienie w koszykach. Ale najwiecej zapalu okazaly dzieci. Wszystkie - mlodsze i starsze pomagaly w pracy. Stos kamieni rósl szybko. Kto z was powie mi ile kamieni potrzeba by zbudowac kosciól (odp. Duzo). Biore ochotnika i prosze go by przyniósl koszyk z kamieniami i pytam go: Czy noszenie kamieni jest lekka praca? (odp. Nie). Tak macie racje nie jest to latwa praca. Dlatego po paru tygodniach wszyscy byli bardzo zmeczeni, coraz mniej chetnych przychodzilo do pracy.
Wtedy niespodziewanie , kiedy pieknie swiecilo slonce do miasteczka przyjechal oddzial zolnierzy. Postanowili pomóc w pracy przy budowie kosciola. Wiecie, ze zolnierze sa mlodzi i silni, wiec praca posuwala sie szybko do przodu. Takze mieszkancy miasteczka troszke zawstydzeni powrócili do pracy. Budowa szybko zostala zakonczona. Wszyscy byli bardzo dumni i cieszyli sie, ze beda mogli sie modlic w nowym duzym Kosciele.
Ale czy Kosciól to tylko budynek w którym mozemy sie modlic? Kogo jeszcze nazywamy Kosciolem (Dzieci odpowiadaja). Tak my wszyscy jestesmy Kosciolem, takim zywym Kosciolem. Kazdy z nas jest jednym kamieniem w tej budowli do której naleza wszyscy któzy wierza w Jezusa. Jedni sa malymi inni wiekszymi. Ale najwazniejszy w nim jest Pan Jezus, bo On stoi na szczycie swego Kosciola. On Go umacnia. Kiedy Jezus rozmawial z Piotrem niedaleko Cezarei Filipowej obiecal mu, ze jego Kosciola nawet bramy piekielne nie b¦da mogly go zniszczyc (Mt. 16, 18). Chociaz przez wieki upadaly potezne panstwa I na calym swiecie toczyly sie liczne wojny. To Kosciól Chrystusowy na czele którego stoi papiez trwal I trwa po dzis dzien. Jezus tak bardzo umilowal swój Kosciól, ze oddal za niego swoje zycie. To zycie oddal za nas, bo my jestesmy Kosciolem. Jezeli Jezus tak nas umilowal, ze oddal za nas swoje zycie , to jakze mocno my powinnismy go milowac. Jak juz mówilem takich zywych kamieni jest bardzo duzo, ale kazdy ma swoje miejsce i kazdy jest potrzebny.
TERAZ UKLADAM SCIANKE Z KAMIENI TAK; BY BYLO WIDAC DZIURE.
A co sie dzieje gdy ze sciany wypadnie kamien? (dzieci odpowiadaja: Robi sie dziura) Dlatego zaden kamien, zadna cegielka nie moze wypasc z tej budowli. Kazda dziura oslabia cala sciane. Dlatego nie mozemy dopuscic, by ktokolwiek odszedl od Pana Jezusa. Nie mozemy pozwolic by nasz kolega, nasza kolezanka przestali chodzic do Kosciola. Jezus chce bysmy pomagali mu w budowaniu tego zywego Kosciola.
PODAJE DZIECKU PATYK, ABY GO PRZELAMAL I ZA CHWILE PROSZE BY PRZELAMAL PEK PATYKOW I WTEDY MOWIE:
widzicie jak trudno jest zlamac te wszystkie patyki. Kazdy z nas kiedy jest samotny i nie ma w poblizu kogos, kto by mógl pomóc, bardzo szybko zrezygnuje z tego, aby czynic cos dobrego. Kiedy czlowiek jest samotny bardzo szybko popada w grzech. Swiety Piotr mówil, ze Szatan tylko krazy wokól nas i patrzy kogo móglby pozrec (1P). Jezeli jestesmy razem, wtedy jeden pomaga drugiemu, razem mozna zrobic o wiele wiecej dobrego. Na pewno widzieliscie prace mrówek. Mrówki choc sa bardo male buduja wielkie mrowisko, chociaz nikt im nie pomaga, poniewaz pracuja razem.
Jak mozemy sobie pomagac?
Mozemy sie modlic za siebie, wspólnie pracowac, pomagac sobie w nauce, usmiechac sie do siebie. Tak. Czesto jeden usmiech do kogos kto jest smutny moze okazac sie wielka pomoca. Wtedy bedziemy pomagac Panu Jezusowi w budowaniu Kosciola.